wtorek, 19 marca 2013

Jak trwoga to do bloga

Na zły humor - pisanie bzdurnej notki o tym, jaki świat jest wielce niesprawiedliwy. Na dobry humor - pisanie bzdurnej notki o tym, jaki świat jest wspaniały. Idąc tym tropem, dochodzimy do tematu jaki zamierzam poruszyć. W końcu nie ma niczego lepszego na ból zęba, niż pisanie bzdurnej notki o tym, jak bardzo boli cię ząb.

To jest pani Lewa Dolna Szóstka, poznajcie się. Urocza, prawda? Pani Szóstka jest damą z zasadami, bardzo zadbaną, lubującą się w perłowej bieli. Wzorowa obywatelka, chluba całej szczęki, znana i szanowana przez pozostałych mieszkańców. Swój sukces zawdzięcza zarówno ciężkiej pracy, jak i przyjaznemu nastawieniu do reszty świata. Jeden z nielicznych zębów, z którym nigdy nie było problemów - i pewnie byłoby tak dalej, gdyby nie pojawienie się w okolicy nowego osobnika. Pan Lewa Dolna Siódemka, młodzian z ambicjami, marzy o tym, aby zostać sąsiadem pani Szóstki. Kłopot polega na tym, że dzielnica jest już przepełniona i nie ma dla niego miejsca, a on nie jest w stanie tego zrozumieć. Jego zachowanie jest niedopuszczalne i niegodne dżentelmena, za którego chciałby uchodzić; rozpycha się rękami i nogami, na siłę robiąc sobie miejsce. Nie dość, że przebija się przez dziąsło, to przy okazji brutalnie przesuwa Panią Szóstkę w bok, a jej korzonki... Ba, korzonki - cała jej zębiasta osoba aż piszczy z bólu. Po ludzku pisząc: wychodzi mi ząb, mam spuchnięte pół twarzy, nie mogę jeść, nie mogę spać. A to dopiero siódemka. O ósemkach wolę myśleć jako o tworach legendarnych, istniejących jedynie w bajkach, którymi niańki straszą niegrzeczne dzieci.

Plus jest jeden, ale całkiem konkretny: nie chodzę do szkoły. Chociaż jestem kompletnie niewyspana, obolała, głodna i obrażona na cały świat, to w końcu ruszyła produkcja mojej prezentacji na ustny polski. Temat? Fascynujący, a jakże - będę przedstawiać i porównywać różne kreacje wampira w literaturze. Wykombinowałam to tak, że zacznę od omówienia postaci Draculi jako wampira najklasyczniejszego, ze wszystkimi czosnkami, krucyfiksami i nietoperzami; za formę przejściową uznałam Louisa i Lestata z "Wywiadu z wampirem", natomiast symbolem upadku gatunku będzie Edward. Nie, nie Gierek. Póki co ustaliłam, że Dracula był brzydki, mieszkał w zamku i powinien zainwestować w miętusy, bo mu z gęby jedzie („Poczułem też straszne mdłości, co spowodował być może obrzydliwy zapach dochodzący z jego ust.”).


Wkręciłam się w szukanie obrazków z zębami w roli głównej. POMOCY.


19 komentarzy:

  1. Ja z trwogą myślę o ósemkach. Mam 21 lat i nadal ani śladu po nich. I mam nadzieję, że szlag je trafił i nic z nich nie będzie!

    OdpowiedzUsuń
  2. jaka ładna opowieść o Pani Szóstce! moja biedna Pani Ósemka i ja zostałyśmy rozdzielone, w wyniku czego całe sąsiedztwo zareagowało jakąś dramatyczną opuchlizną i bólem, ale to już na szczęście było daaaaaaawno temu.
    też mi "zęby mądrości", pfff.

    OdpowiedzUsuń
  3. Na pocieszenie mogę ci napisać, że mi wszystkie siódemki już wyszły i w ogóle mnie to nie bolało, o dziwo! Nie żebym narzekała. Ba! Mam nadzieję, że z ósemkami będzie chociaż trochę podobnie ;D
    A temat jest naprawdę ciekawy i w sumie podałabym PODOBNYCH bohaterów ;D jako upadek proponowałabym osobiście jeszcze Stefana i Damona z PW]

    OdpowiedzUsuń
  4. Hej kochana ;)
    Chcę Cię bliżej poznać, dlatego też nominowałam Cię do Liebster Award ;)
    Zapraszam Cię i mam nadzieję, że z chęcią odpowiesz na moje pytania ;)
    Pozdrawiam Cię serdecznie ! ;)

    http://impatientwoman.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Dlatego ja nie chcę żadnych zębów mądrości, pozostanę głupią blondynką. Za to mam piękny mięsień zębaty przedni.

    OdpowiedzUsuń
  6. Mnie od pewnego czasu puchną dziąsła, więc spodziewam się ósemek. Siódemki jakoś przeżyłam, ale... ale ja nie mam miejsca na ósemki :c
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie wiem, czy jest coś gorszego od bólu zęba. Proponuję pana numer 7 ogłuszyć setką czystej z pieprzem. Nic nie działa bardziej znieczulająco. Nie żebym namawiała do złego, ale...

    Fajny masz temat ;) Dość ciekawe spojrzenie na wampiry ma Ksenia Basztowa w "Wampirze z przypadku". Najzabawniej czytało mi się to pierwszy raz, bo za drugim dostrzegłam raczej średni styl, ale jeśli masz trochę czasu i chcesz poszerzyć znajomość postaci z kłami, to polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Temat super. Tylko ja teraz ponarzekam, bo jako Królik Doświadczalny ustnej matury w takim wydaniu mieć nie będę. Czeka na mnie za to stos pytań. Wylosuję sobie pewnie jakieś gówno i nie zdam -.-

    OdpowiedzUsuń
  9. *liczy zęby* O BOŻE, MNIE TEŻ TO JESZCZE CZEKA. Łączę się z tobą w głębokim bólu. Z tego wszystkiego chodzenie do szkoły ze zdrową gębą jest lepsze niż siedzenie w domu z twarzą przypominającą bombkę? :|

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, chodzenie do szkoły jest o niebo lepsze.
      ...nie wierzę, że to napisałam. ;o

      Usuń
    2. JA TEŻ NIE. Ten ząb zaczyna cię zmieniać.

      Usuń
  10. Ta notka jest wręcz zajebista. Normalnie taka artystyczna :D Nikt tak o zębie nie potrafi pisać jak Ty. Szacun :D Fajnie się tą notkę czytało :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Ta historyjka o zębie wydała się taka urocza :P Szkoda tylko, że dla Ciebie sytuacja jest dość bolesna i uciążliwa. Ja bardzo obawiałam się ósemek, a tu proszę, mam już trzy i wyszły w miarę bezproblemowo. Powodzenia z brutalnym i niemiłym panem Lewą Dolną Siódemką ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Boże, biedna jesteś z tym zębem, wyobrażam sobie, jakie katusze musisz przechodzić. :*
    Ale obrazki z zębami są przesłodkie :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Jak ja ci współczuję... Przynajmniej fajne obrazki masz :) Co do tematu o wampirach to ciekawie, ciekawie nie powiem :) Może wspomnij coś o postrzeganiu wampirów całkiem na początku ? W legendach i mitologi ? Zapraszam do mnie !

    OdpowiedzUsuń
  14. Na szczęście ja jeszcze nie spotkałam na swojej drodze Pana Lewa Dolna Siódemka :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Po czterokrotnie powtarzającej się torturze u dentysty mam obsesję na punkcie czystych zębów. No okej... Obsesję miałam już od dawna (przydomek "Siekacz", miło mi). A na święta dostałam nowe Listerine. No nic nie poradzę. Gabinet wolę sobie oglądać z bezpiecznej odległości dwustu metrów niż od środka. Nie, żeby zaniedbany był wystrój wnętrz, ale nawet jeśli byłby tam kominek i miękki fotel obłożony słodkim kocykiem z NyanCat, wszystko wydawałoby mi się złowrogie.

    No, ale mniejsza. Jestem tu pierwszy raz i automatycznie wskoczyłaś na pierwsze miejsce pod względem tytułu bloga. Naprawdę XD

    OdpowiedzUsuń
  16. Wiesz, to ja już bym chyba wolała jednak chodzić do szkoły, bo ból zęba potrafi dopiec.
    Szczerze współczuje. Moja koleżanka ma problemy z zębami, odwiedza dentystę bardzo często, nie tylko drogie to ale i namęczyć się trzeba.
    Pozdrawiam
    Ruda

    OdpowiedzUsuń
  17. Ojejuniu, padłam :D
    Mam podobny problemik z siódemeczką, zamiast jak przystało na porządny ząb rosnąć w górę, ona się położyła i rozpycha tym pustym łbem szóstkę. No, ale za dwa dni pozbędę się problemu :D

    OdpowiedzUsuń